Simonstad – miejsce, które warto zwiedzić z trzech powodów:
Po pierwsze, bo mieszkają tam pingwiny. Afrykańskie pingwiny. Te piękne nieloty mierzą około pół metra wysokości. Ich białą część futra przecina czarny, zakrzywiony pas. Chociaż pingwiny przylądkowe są wyjątkowo niezdarne na lądzie, w morzu są niezwykle wprawnymi pływakami… Potrafią osiągnąć prędkość 24 km/h! Podobno pingwiny parują się na całe życie, a w dowód miłości obdarowują się… kamyczkami. Pingwin płci męskiej potrafi przeszukać całą plażę, aby móc znaleźć „idealny” kamień i rzucić go swojej wybrance do stóp. Ciekawe czy to prawda…
Po drugie, bo mieszkają tam góralki (ang. dassies). Są to przeurocze, bardzo płochliwe małe zwierzątka o gęstym futrze z niewielkim ogonkiem. Często pomijane przez turystów na rzecz ich bardziej sławnych kolegów. Można je wypatrzyć na drzewach i w krzakach. Trzeba być jednak dobrym obserwatorem, bo te niepozorne zwierzątka potrafią się dobrze zakamuflować 😉
Po trzecie, bo droga. Jadąc do Simonstad ze Stellenbosch główna drogą R310, a następnie M4 nie sposób się nie zachwycać. Widoki są przepiękne. Piasek gdzieniegdzie wpadający na jezdnię, wzgórza mieniące się w słońcu, ocean tak błękitny, że nie można się choć na chwilę nie zatrzymać!
Praktyczne informacje
Na miejscu znajdują się dwa parkingi. Jeden z nich ulokowany jest bliżej głównego wejścia. Drugi mniejszy, od strony wejścia na plażę Boulders (zwykle jest na nim więcej wolnych miejsc). Na drodze z parkingu do głównej bramy znajduje się kilka sklepików i dużo straganów na których można zakupić pamiątki.
Niestety ceny biletów wstępu często ulegają zmianie, dlatego jeśli nie planuje się zakupu karty Wild Card warto polować na zimowe okazje. Aktualne ceny można sprawdzić na oficjalnej stronie SANParks na zakładce Boulders (w trakcie publikacji tego postu koszt dla dorosłych turystów zagranicznych wynosił 152 randy).
Kolonia pingwinów w Simonstad wchodzi w skład parku narodowego Table Mountain i w przypadku chęci wyszukania dalszych informacji na stronie SANParks należy patrzeć na zakładkę tego parku.
Pingwiny w Simonstad można zobaczyć w trzech miejscach, w tym jednym za darmo 🙂 .
Po wejściu przez główną bramę idziemy na jedną z dwóch kładek widokowych, z których można podziwiać pingwiny wylegujące się na plaży lub chowające się w zaroślach krzaków.
Ponad to, wychodząc z głównego wejścia kierujemy się na deptak po lewej stronie. Idąc wzdłuż tej ścieżki możemy spotkać chowające się na drzewach góralki i ukryte w krzakach pingwiny. Przejście tą ścieżką jest darmowe.
Boulders Beach Strandbad – tutaj również znajduje się brama i aby wejść na plażę należy okazać zakupiony bilet. Na plaży pingwiny często chodzą między turystami. Można do nich spokojnie podchodzić (absolutnie nie powinno się ich dotykać!).




